O nas
reklama w Tygodniku Polonijnym
Reklama w Tygodniku
Prenumerata Tygodnika
Archiwum Tygodnika
Galeria Tygodnika
Nasi Sponsorzy
Ksiegarnia Tygodnika
Skontaktuj sie z nami
2006
Drodzy Czytelnicy,
Obchodzimy właśnie mały jubileusz – pierwszą rocznicę powstania naszego pisma! Nie było wprawdzie czasu na wielkie świętowanie, ale udało nam się powspominać początki „2Tygodnika Polonijnego” i miniony rok oraz posnuć plany na przyszłość.
Pragniemy, by nasz magazyn na trwale zapisał się w świadomości Polonii amerykańskiej na Wschodnim Wybrzeżu USA i by służył Państwu coraz lepiej.
Jednocześnie dziękujemy wszystkim reklamodawcom, naszym przyjaciołom oraz czytelnikom, że byli i są z nami. Wierzymy, że będzie ich z czasem więcej i więcej.
Nr 24 07-11-2006
Gorący temat
Mamy roczek!!!
„2Tygodnik Polonijny” właśnie obchodzi swój pierwszy jubileusz - rok od ukazania się pierwszego numeru. Pomysłodawczyniami i założycielkami magazynu są panie Barbara Aleksandrowicz i Jadwiga Misiuta. Założyły go przekonane o potrzebie powstania ilustrowanego periodyku o Polonii i dla Polonii amerykańskiej, mieszkającej na terenie metropolii nowojorskiej.
Mama z dzidziusiem
W marcu 2005 roku zarejestrowały Business Media Agency (BMA) - agencję, która jest wydawcą magazynu. Zaprosiły do współpracy dziennikarzy, korespondentów, historyków, naukowców i ekspertów różnych dziedzin. Opracowano formułę tematyczną i szatę graficzną. Zerowe wydanie „Tygodnika Polonijnego” ukazało się 21 lipca 2005 r. z Małgorzatą Majcherczyk na okładce. Pierwsze 40 numerów magazynu wydano w formie tygodnika, który od czerwca b.r. przekształcono w dwutygodnik. Okładkę pisma zdobiły takie znane postacie jak: Krzysztof Antkowiak, Irena Jarocka, Krystyna Janda, Katarzyna Skrzynecka, dr Barbara i dr Stanisław Burzyńscy, mecenas polskiej sztuki w USA Janusz Sporek, rzeźbiarz Mieczysław Partyka Karol, znany podróżnik i żeglarz Jurek Kołakowski, wybitny kosmoekolog prof. dr Leszek Weres i historyk IPN dr Sławomir Cenckiewicz.
„Staramy się być obiektywni i opiniotwórczy. Nie unikamy tematów trudnych i kontrowersyjnych, dlatego chętnie umieszczamy ciekawe felietony, komentarze i opinie różnych autorów” - twierdzi redaktor naczelna pisma, Barbara Aleksandrowicz.
„2Tygodnik Polonijny” uczestniczył w niemal wszystkich wydarzeniach i imprezach z udziałem Polaków. Był obecny m.in. na Balu Radiowca, bankiecie na cześć prymasa Glempa, Balu Kościuszkowskim, Paradzie Pułaskiego, Balu Podróżnika, Festiwalu w Holmdel, festynie „Raz do roku tak jak w Białymstoku”, Bankiecie KPA, Opłatku Góralskim, Festiwalu Twórczości Maryjnej i na Paradzie z okazji Dnia Polonii.
Zorganizowany przez „2TP” konkurs fotograficzny był dużym sukcesem. Obecnie trwa właśnie jego druga edycja. W październiku 2005 roku odbył się I Bal Biznesmena, podczas którego ogłoszono Biznesmena Roku. „2TP” był także organizatorem spotkań z ciekawymi ludźmi, m.in. z prof. dr Leszkiem Weresem, prof. dr Tadeuszem Sierosławskim i podróżnikiem Markiem Michelem.
Może nie wszystkie plany udało się zrealizować do końca, ale „pierwsze koty za płoty”.

Prawo i bezprawie
Czy Benevento musi odejść?

Władze miasta Wallington zdecydowały, że nie będą przedłużać kontraktu z dyrektorem policji Anthony’m Benevento” - poinformował niedawno amerykański tygodnik „The Shopper News”. To w nim dyr. Benevento znalazł informację dotyczącą swojej przyszłości zawodowej.

Mama z dzidziusiem
„Jesteśmy poruszeni wiadomością, jaką otrzymaliśmy w sprawie dyrektora policji w Wallington, Anthony’ego Benevento. Nie możemy zrozumieć, dlaczego władze miasta Wallington nie przedłużyły z nim kontraktu o kolejny rok. Nie chcemy spekulować, ale wydaje nam się, że ktoś ma w tym interes” - powiedzieli naszemu reporterowi państwo W. Oburzenia nie kryją inni mieszkańcy tego najbardziej polskiego miasta na Wschodnim Wybrzeżu.
„25 maja podczas comiesięcznego posiedzenia rady miasta burmistrz Walter Wargacki obwieścił, że miasto poszukuje kandydata na stanowisko dyrektora policji w Wallington. Pod uwagę brani są m.in. radni - Steve Adzima i Mark Lepinski. Benevento był w tym czasie na urlopie z rodziną w Puerto Rico. Wg burmistrza Wargackiego kontrakt z Benevento wygasa w październiku br. Obie strony mogły skorzystać z przedłużenia go o dodatkowy rok tj. do października 2007 r. Wargacki oznajmił jednak, że rada miasta rozgląda się za kimś nowym i kontraktu nie przedłuża. „Benevento dobrze wywiązywał się ze swoich obowiązków. Był już tutaj osiem lat i czas najwyższy na zmiany” - powiedział krótko.
Benevento jest rozgoryczony nie tyle decyzją rady miasta, ile faktem, że o wszystkim dowiedział się... z prasy. Miał dwuletni kontrakt od września 2004 do września 2006 z opcją na dodatkowy rok. „Rada miasta mogła nie przedłużyć ze mną kontraktu, ale mogła to uczynić w innej formie. Dlaczego nie poinformowano mnie o swojej decyzji?” - pyta ze smutkiem.
Jak twierdzi, w styczniu br. otrzymał list od rady miasta z zapytaniem, czy jest zainteresowany przedłużeniem kontraktu. „Odpisałem jeszcze w tym samym miesiącu (kopie listów są w posiadaniu redakcji „2TP”), że jak najbardziej” - mówi Benevento. Gdy w kwietniu nie miał żadnej odpowiedzi w tej sprawie, wysłał list ponownie. „Mam rodzinę na utrzymaniu, syna na studiach. Chciałem wiedzieć, co się dzieje w mojej sprawie” - twierdzi policjant. List pozostał jednak bez odpowiedzi.
W rozmowie z reporterem Adzima wyraził zaskoczenie z powodu decyzji władz miasta. Był akurat nieobecny na posiedzeniu rady 25 maja. „Nie miałem o tym pojęcia, dopóki nie otrzymałem telefonu od Benevento. To jest dla mnie policzek” - miał powiedzieć Adzima, który jest komisarzem policji.
Podczas czerwcowego posiedzenia rady, kilku mieszkańców miasta zadało burmistrzowi pytanie, dlaczego Benevento musi odejść i czemu potraktowano go w ten sposób. „Czas na zmiany”, skwitował Wargacki.
Rodacy zamieszkali w Wallington są wielce zasmuceni decyzją władz Wallington w sprawie dyrektora Benevento. Nie szczędzą słów krytyki pod ich adresem. Za to nie mogą nachwalić się Benevento. „To miasto nigdy nie było takie bezpieczne, jak w ostatnich ośmiu latach, gdy dyr. Benevento zarządzał policją. Jest to ponadto człowiek o wielkim sercu” - uważa długoletnia mieszkanka miasta, Barbara S. O swoim przełożonym wyrażają się bardzo ciepło jego podwładni. „Jeszcze nie mieliśmy tak wspaniałego szefa” - twierdzi jeden z policjantów. „Jest wymagający, a przy tym traktuje nas jak ojciec” - dodaje inny.
„Jestem wdzięczny burmistrzowi i radnym za danie mi możliwości służenia miastu przez osiem lat. Służba ta sprawiała mi wiele radości i chociaż nie jestem z Wallington, mieszkańcy miasta traktowali mnie jakbym był jednym z nich. Dziękuję im dziś za to” - powiedział nie kryjąc wzruszenia Anthony Benevento.
Czy dyrektor policji Anthony Benevento musi odejść z komendy policji w Wallington? Komu tak naprawdę na tym zależy?

Home | O nas | Numer bieżący | Reklama | Prenumerata | Archiwum | Galeria | Księgarnia | Kontakt