|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
2006 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
|
Od Redakcji
Znów obchodzimy mały jubileusz. Oddajemy 40. już numer „Tygodnika Polonijnego”. Mam nadzieję, że przyzwyczailiście się Państwo do naszej obecności na rynku polonijnym, polubiliście nasz magazyn i czekacie na kolejne numery. W tym znajdą Państwo jak zawsze wiele ciekawych artykułów, m.in. o komórkach w szkołach, wojnie wydanej pedofilom w USA, felieton o wolności czy wspomnienie o Lechoniu w 50. rocznicę jego śmierci. Są też relacje z imprez polonijnych oraz tekst o powołaniach trenera Janasa na Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej.
Życzymy przyjemnej lektury |
|
Nr 20 05-30-2006 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Ameryka |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Komórka i szkoła
|
|
 |
Komórka i szkoła
Czy uczniowie powinni nosić do szkoły komórki?. Wiele szkół w całym kraju już dawno wprowadziło zakaz używania telefonów komórkowych w czasie zajęć, ale tylko nieliczne go przestrzegały. Niedawny bezwzględny zakaz ich wnoszenia do szkół publicznych Nowego Jorku wywołał wzmożoną dyskusję na ten temat oraz protesty rodziców i innych przeciwników tego ograniczenia.
Burmistrz Nowego Jorku, Michael R. Bloomberg, od początku swego urzędowania dał się poznać jako przeciwnik używania komórek w miejscach publicznych. Wielokrotnie w czasie swoich konferencji prasowych czy innych wystąpień reagował nerwowo na dźwięk włączających się dzwonków w telefonach. Jednak ogłoszona przez niego i nowojorskiego Komisarza Edukacji, Joela I. Kleina decyzja o bezwzględnym egzekwowaniu zakazu wnoszenia do szkół komórek i usunięcia ich ze wszystkich placówek edukacyjnych, wywołała burzę protestów. Inicjatywa zwana „Zero tolerancji” przerwała niepisaną zasadę „Nie pytaj i nie mów”, stosowaną do tej pory przez większość szkół w Nowym Jorku. Dzięki niej uczniowie i tak mimo zakazu wnosili na teren szkół telefony komórkowe. Przed paroma tygodniami przedstawiciele departamentu edukacji miejskiego ratusza rozpoczęli niezapowiedziane wizyty w niektórych szkołach. Oficjalnie ich celem była kontrola uczniów pod kątem poszukiwania broni i innych niebezpiecznych narzędzi. Jednak konfiskowano głównie telefony komórkowe, tłumacząc, że mogą one służyć do działalności przestępczej.
Rodzice wywierają naciski na burmistrza, by zezwolił na posiadanie komórek w szkołach, choć bez możliwości trzymania ich w klasach. Wymagałoby to jednak stworzenia we wszystkich szkołach pomieszczeń z szafkami dla każdego ucznia. Na takie rozwiązanie nie stać większości placówek i nie chodzi tylko o finanse, ale przede wszystkim ograniczenia lokalowe. Innym sugerowanym przez rodziców rozwiązaniem jest propozycja oddawania komórek przy wejściu do szkoły, choć i to nie wydaje się być możliwe do zrealizowania. Wymagałoby bowiem zatrudnienia dodatkowych osób i wyznaczenia miejsc na przechowywanie telefonów. Nałożyłoby też na szkoły odpowiedzialn
4
ość cywilną za przetrzymywane mienia oraz konieczność wydawania potwierdzenia odbioru i wydania komórek.
Sytuacja wydaje się patowa, a konflikt między obiema stronami przybiera coraz bardziej konfrontacyjny charakter. Bloomberg w cotygodniowej audycji radiowej powiedział ostatnio, że do szkoły przychodzi się, by zdobywać wiedzę i na tym właśnie mają skoncentrować się uczniowie. Burmistrz argumentuje, że włączające się komórki nie tylko przeszkadzają nauczycielom w prowadzeniu lekcji, ale rozpraszają przede wszystkim uwagę uczniów. Nawet jeśli telefony mają wyłączone, to i tak sprawdzają często, czy ktoś dzwonił, wysyłają SMS-y.
Przeciwnicy komórek w placówkach oświatowych podkreślają, że są one często używane do przestępczej działalności gangów i dystrybucji narkotyków w szkołach. Przypominają, że telefony komórkowe mogą być wykorzystywane do detonacji bomb i były wielokrotnie używane do zgłaszania fałszywych alarmów, zakłócając porządek w szkołach lub powodując kosztowną ewakuację uczniów i personelu. Powszechne stają się praktyki przesyłania informacji uczniom przez osoby z zewnątrz, np. w czasie testów i egzaminów. Innym zagrożeniem są komórki z kamerami, umożliwiające robienie zdjęć w szatni przy przebieraniu się przed lub po lekcji wychowania fizycznego.
Z kolei zwolennicy telefonów w szkołach, zwłaszcza rodzice, twierdzą, że w dobie zagrożenia terroryzmem, szczególnie w Nowym Jorku, komórki dają im możliwość natychmiastowego kontaktu z dziećmi. Również w innych nagłych przypadkach mogą skontaktować się ze swoimi pociechami.
Burmistrz Bloomberg podkreśla, że to wygoda rodziców, a nie bezpieczeństwo szkół i dzieci są prawdziwą przyczyną, wywierania nacisków, by ich pociechy mogły posiadać w szkole komórki. W przypadku tragedii na dużą skalę użycie komórek przez dużą ilość osób w tym samym czasie może opóźnić odpowiedź służb ratowniczych, a nawet spowodować zawieszenie działania sieci telefonii komórkowej. Stało się tak w przypadku ataku na World Trade Center czy po strzelaninie w szkole średniej w Columbine w Kolorado. National School Safety and Security Services, rządowa agencja zajmująca się bezpieczeństwem w szkołach uważa, że setki czy nawet tysiące telefonów na policję w czasie sytuacji kryzysowej, na pogotowie czy straż pożarną z reguły bardziej utrudniają niż pomagają w sprawnej akcji ratowniczej. Mogą też doprowadzić do przeciążenia i całkowitego unieruchomienia systemu łączności w danym rejonie. Agencja zaleca, by w każdej szkole administracja i sztab kryzysowy były zaopatrzone w kilkanaście dodatkowych telefonów, by można było szybko i sprawnie reagować na zagrożenie. Odradza, by uczniowie używali komórek w takich sytuacjach. Zachęca natomiast, by nauczyciele mieli przy sobie telefony komórkowe, jednak nie do celów prywatnych, lecz by współpracować w kierowaniu akcją ratunkową.
Burmistrz Bloomberg wydaje się być nieprzejednany i jego oponenci zarzucają mu brak wyważenia w tej kwestii. „Nie rozumiem skąd ten pośpiech w egzekwowaniu zaleceń szkół, których od lat i tak nikt nie respektował. Przecież nikt nie chce, by nasze dzieci były rozpraszane w czasie lekcji. Powinniśmy jednak poczekać do końca roku szkolnego i wtedy wspólnie zasiąść do rozmów, by znaleźć najlepsze dla wszystkich rozwiązanie” - uważa Betsy Gotbaum, adwokatka reprezentująca rodziców.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Wywiad tygodnia |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Komórki dla Polonii
|
|
 |
Wywiad z Maciejem Wyrwasem z „PCC POLONEZ” przeprowadził „2Tygodnik Polonijny”
Na temat firmy Polskie Centrum Komunikacji (Polish Communication Center) pisaliśmy w grudniowej świątecznej edycji „Tygodnika Polonijnego”. Pragniemy o niej przypomnieć naszym czytelnikom. Firma posiada 3 filie: najdłużej działająca to „Polonez” mieszcząca się na 102 Belmont Ave. w Garfield, następna zlokalizowana jest przy 876 River Drive również w Garfield oraz Polskie Centrum Komunikacji mieszczące się na 185 Paterson Ave. w Wallington.
Dlaczego klient chcąc wymienić telefon komórkowy, powinien udać się właśnie do Państwa?
Przede wszystkim klienci wiedzą, że nie jesteśmy konwencjonalnym punktem sprzedaży telefonów. Aktywacja to tylko jedna z usług jakie świadczymy. Klient po podpisaniu kontraktu nie musi się obawiać problemów z rachunkami, zmianą adresu czy planów, naprawą aparatu bądź innymi wynikającymi np. z nieznajomości języka angielskiego. Wszystkie usługi są darmowe, a nasi pracownicy zawsze gotowi do pomocy. Do każdego telefonu klient otrzymuje darmowy pakiet akcesoriów. Warto również zaznaczyć, że mamy do zaoferowania setki modeli telefonów, każdy z nich jest do nabycia w promocji. Aparaty, które w tej chwili oferujemy, posiadają karty pamięci 64 KiloByte, nie zaś jak do tej pory - 32 KiloByte. Klienci nie muszą również obawiać się o brak zasięgu. Dwa zakresy 850 MHZ i 1900 MHZW umożliwiają połączenie z drugą osoba nawet w najbardziej odległym i niedostępnym miejscu. Warto wspomnieć o możliwości posiadania radia walkie-talkie w telefonie (push to talk), niezwykle wygodnie w użyciu słuchawki bluetooth oraz szybkie przesyłanie danych dzięki technologii Edge (Enhanced Data for Global Evolution).
Czy Państwa klienci często wymieniają swoje telefony?
Każdy chce mieć nowszy, bardziej praktyczny czy modniejszy aparat. Dzisiejsze telefony komórkowe, poza rozmowami, służą do robienia zdjęć czy nagrywania krótkich filmów video. Aparaty w telefonach są już tak dobre, że możemy dzielić się tymi fotografiami lub videoklipami z bliskimi, wysyłając je z telefonu.
Operatorzy sieci komórkowych Cingular, Sprint czy T Mobile coraz więcej uwagi zwracają nie tylko na połączenia głosowe. Istotną sprawą są także dodatkowe opcje, jakie dają telefony. Należą do nich Internet: np. wysyłanie e-maili z załącznikami, słuchanie muzyki czy telewizja, a już wkrótce także video-rozmowy.
Czy można, korzystając z telefonu, słuchać muzyki z MP3 czy oglądać telewizję?
Tak, jest to możliwe, trzeba tylko wymienić telefon na aparat przystosowany do tej usługi, np. Samsung A900 w sieci Sprint posiada ekran LCD 240*320 pixeli z 262 tys. kolorów. Korzystając z tego telefonu można oglądać telewizję. Bieżące telefony posiadają technologie Bluetooth oraz do 2.0 Mega piksel aparat fotograficzny.
W sieci Cingular dostępny jest Sony Erricson W600, który ma 1 Mega piksel aparat, odtwarzacz MP3 oraz EDGE dostęp do szybkiego Internetu. Obsługa walkmana jest bardzo prosta. Wystarczy wcisnąć tylko jeden przycisk, by przejść na funkcje muzyczne.
Ten rynek rzeczywiście szybko się rozwija. W jaki sposób użytkownicy będą mogli prowadzić video-rozmowy ze swoich telefonów komórkowych.
Jeśli chodzi o video
-rozmowy lada moment wszystko stanie się możliwe. Technologia 3G lub inaczej Trzecia Generacja telefonów komórkowych to zaawansowany sposób komunikowania się z innymi, wzbogacony o opcje nigdy wcześniej niedostępne. Za pomocą 3G użytkownicy mogą rozmawiać ze sobą dosłownie „twarzą w twarz”, wykorzystując video-konferencje, mogą również oglądać krótkie klipy video i telewizję na żywo, ściągać muzykę, wysyłać wiadomości zawierające pliki video, łączyć się z kamerami, które na bieżąco pokazują stan ruchu na drogach, łączyć się z szerokopasmowym Internetem.
Czy można korzystać z Internetu w telefonie komórkowym i do jakiego stopnia?
Technologia EDGE tworzy nowe możliwości połączeń telefonu komórkowego z sieciami danych. Chcąc korzystać z usługi EDGE, trzeba mieć telefon obsługujący tę technologię i abonament u operatora sieci, który oferuje ten rodzaj usług oraz odpowiednio skonfigurowany telefon. Internet przy wykorzystaniu EDGE umożliwia przesłanie danych z szybkością do 384 kilobitów/sekundę.
Co oprócz telefonów komórkowych oferuje klientom Polskie Centrum Komunikacji?
Nasza oferta coraz bardziej się poszerza. Obecnie mamy także radio satelitarne SIRIUS, telewizję satelitarną Dish Network oraz voice over IP - Vonage.
Radio satelitarne to więcej niż najnowsza technologia. To nowa droga, dzięki której można słuchać swojej ulubionej muzyki, wiadomości sportowych, a co najważniejsze, nie jest zależne od tego, gdzie mieszkamy czy podróżujemy.
Telewizja satelitarna Dish Network oferuje pakiety, w których dostępne są 4 polskie kanały w cyfrowej jakości.
Korzystając z sieci telefonicznej Vonage można telefonować po całej Ameryce Północnej i do Europy Zachodniej bez limitu. Rozmowa z Polska jest za darmo przy użyciu dwóch aparatów. Do użycia Vonage nie jest potrzebny komputer, lecz dostęp do sieci internetowej, można tutaj wykorzystać również konwencjonalne telefony domowe, nie ma potrzeby zakupu nowego aparatu.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|